Podziel sie!

Fotolia 128983873_S„Czekaj, ale się zrobię!" – a cóż to może oznaczać? Odpowiedź z pozoru oczywista, nie jest tak jednoznaczna. Nie raz zastanawiałyście się dlaczego faceci nie rozumieją spraw fasadowo wręcz banalnych, a my irytujemy się płytkością ich komunikacji...

Dziś rzecz o języku. O tym jak ważne jest, by w komunikacji stać na wspólnej platformie komunikacji. Rozmawiać ze sobą, identycznie pojmując wypowiadane słowa. Komunikacja potrafi rujnować i tworzyć. Komunikacja.... nie lubię tego słowa, trochę jednak pejoratywnie odczłowieczające, mechaniczne i zimne. Przecież w życiu nie idzie tylko o to, by wymieniać informacje, idzie o to by się porozumiewać. Dlatego zamiast komunikacji wolę używać słowa porozumiewanie się. Przecież nie mówimy, żeby mówić, tylko żeby powiedzieć. Uchwycić precyzyjnie myśl i zarazić nią interlokutora. Oddać emocje. Po to żeby nas rozumiał  i żeby wywołać  w nim określone zachowanie. Żeby efektem porozumiewania były czyny, gesty, przez nas pożądane.

Choć niektóre słowa brzmią podobnie, podobnie wyglądają czy są identycznie zapisane, to jednak ich znaczenie może określać zupełnie odmienne stany, potrzeby i fakty. Dokładnie jak ze zdaniem z tytułu. Kiedy kobieta mówi „ale się zrobię" myśli o swoim wyglądzie, o nadziei na oczarowanie, na wywołanie zachwytu u innych. Idzie jej o wywołanie reakcji u innych. Oczekuje potwierdzenia, akceptacji ze strony otaczającego ją świata. Kiedy mówi to mężczyzna myśli tylko o sobie i swojej przyjemności.  Facet mówiący „ale się zrobię" myśli słowami Jana Himilsbacha o tym żeby: „wlać w siebie odrobinę tego bajkowego nastroju". Nie myśli o innych, myśli tylko o sobie i stanie swojej świadomości. Nie z próżności, ale z prostolinijnego traktowania tej przyjemności.

I to jest właśnie ta różnica języka płci. Kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni wysyłają w przestrzeń informacje, które mają na celu zmianę postawy, zachowania, wrażliwości u odbiorców dialogu. Dlatego tak często nadużywają słów, by być dobrze zrozumiane.  Kobiety chcą wywoływać emocje, zarażać swoim myśleniem. Faceci częściej mówią dla siebie, używają prostych niezbyt wyrafinowanych konstrukcji po to, żeby zaznaczyć swoją obecność. Pokazać swoje miejsce, zaznaczyć terytorium. Język mężczyzny jest pełen komunikatów „ja", prostych zdań często w mechaniczny sposób określających „jestestwo" faceta w otoczeniu. Faceci lubią proste komunikaty, nie chcą zmieniać świata, chcą, żeby świat wiedział jacy są i żeby się do nich dostosował. Choć to dość naiwne trudno czynić im z tego zarzut.

Dla kobiet porozumiewanie jest sposobem wyrażania uczuć, przeżyć. Dla kobiet słowa mają moc sprawczą, mogą zmieniać drugiego człowieka. Porozumiewanie jest narzędziem emocji, skutecznym sposobem dystrybucji wrażliwości na adresatów. Kobieta mówi wierząc, że podzieli się emocją z drugim człowiekiem i nią zarazi drugą stronę. Nawet proste, codzienne komunikaty budują wrażliwość innych.  Mężczyzna tak nie robi, nie zastanawia się czy jego komunikat ma za zadanie wywrzeć wpływ w emocjach. Owszem może chcieć osiągnąć jakiś efekt w postaci realizacji zadania, czynności z komunikatu. Niczym rozkazy wydawane w armii przez dowódców, którzy nie zastanawiają się jakie emocje u podwładnego żołnierza wywoła komunikat. Mówią co chcą, bez pokładu emocjonalnej wrażliwości. Mężczyzna nie mówi z nadzieją na wywołanie jakiejkolwiek eksplozji emocjonalnej, prędzej pod przykrywką krótkich prostych (czasem nawet emocjonalnie zabarwionych słów) chce wyrazić siebie, ale z pewnością nie po to, żeby usłyszeć od rozmówcy o jego emocjach wywołanych komunikatem.

To beznadziejnie głupi stereotyp, że kobiety siebie nie słuchają, mówią, żeby mówić, gadają...  Kobiety mówią po to, by proces komunikacji trwał, stanowił pas transmisyjny pomiędzy rozmówcami przekazujący ich odczucia. Kobiety mówią, żeby poznać co czują adwersarze i co mogą wziąć „do siebie" z takiej wymiany myśli. A faceci potrafią milczeć godzinami, nie dlatego, że wstydzą się swoich uczuć, nie chcą zmiany, czy nie umieją wyrazić siebie, swoich odczuć i emocji. Faceci często nie mówią dlatego, ze nie mają nic do powiedzenia „od siebie". Więc milczą, zamykają się w sobie i wcale nie zależy im na tym, żeby się z kimś porozumieć, czerpać, kreować emocjonalną więź. I jedynym ładunkiem emocji w ich komunikatach bywają przekleństwa. Facet woli czasem powiedzieć „oddal się szybko" tylko w bardziej kolokwialny sposób, tylko po to, żeby móc sobie dalej milczeć i nie okazywać emocji i nie wywoływać ich u innych (i jak bardzo się mylą, kiedy tak rozmawiają z kobietą).  Jak już mówią, to prosto nazywają rzeczy po imieniu, tak jak je rozumieją, czasem bez zastanowienia się jak taka komunikacja wpływa na drugą stronę. Jaki ładunek emocji u niej wywołuje.

Jeśli zatem oczekujecie wymiany uczuć w porozumiewaniu się ze swoimi facetami, to po prostu nie spieszcie się. Nie naciskajcie, mówicie o swoich uczuciach, pokazujcie własną wrażliwość. W końcu coś do nich dotrze. Jeśli chcecie rozmawiając ze swoimi mężczyznami dowiedzieć się co czują, mówcie co czujecie Wy. Niestety czasem w prosty komunikacyjnie sposób. Budujcie proste zdania, a jak trzeba siarczyście zaklnijcie. To też słowa klucze, do świata męskiej wyobraźni.

O Nas

Historia każdej wielkiej marki zawsze rozpoczyna się od niepowtarzalnej idei. Sam pomysł to jednak za mało! Potrzeba nadać mu właściwy tor, by marzenia stały się rzeczywistością. Świat mediów i PR-u jest...

Przeczytaj Też

Nadszedł czas, kiedy można powiedzieć głośno, że zima nadchodzi....
Rozmiar: + -

Salony Urody i SPA

Stylowe miejsce z nastrojowym wnętrzem, profesjonalnymi stylistami, w którym odmienisz swój wizerunek na lepsze.

Salony Mody

Dobrze dobrany stanik to podstawa pięknego wyglądu i zdrowia. Tu możesz skorzystać z porady profesjonalnych brafitterek. Szeroki wybór rozmiarów sprawi, że znajdziesz coś odpowiedniego na swój biust.

Twój Sklep

Wyjątkowa kwiaciarnia artystyczna, w której kupisz nie tylko wspaniałe kwiaty, ale też ciekawe i wyjątkowe prezenty. Spotkasz tu mistrzynię florystki, która nie tylko świetnie komponuje kwiaty, ale jest...