Podziel sie!

Max Tony Ta walka na słowa, doświadczenie i podejście do zawodu rozegrała się w „Maxim Hair Studio" we Wrocławiu, przy ulicy Świętokrzyskiej 34. Po przeciwnych stronach narożnika stanęli mistrzowie w swoim fachu: Włoch – Tony i Polak – Maks. Kto z tej walki trwającej 10 rund wyszedł zwycięską ręką?






TONY:

Wiek: 42 lata

Waga: 73 kg

Wzrost: 175 cm

Staż pracy: 25 lat

Osiągnięcia: „Cobella Competition Master" 2002 w Anglii. Śląska we Fryzjerstwie 2010.

MAKS:

Wiek: 40 lat

Waga: 96 kg

Wzrost: 173 cm

Staż pracy: 26 lat

Osiągnięcia: Mistrz Dolnego Śląska we Fryzjerstwie 2010.

Runda I

Jak opisałbyś swój styl? Technikę pracy?

TONY: We fryzjerstwie jest wiele technik, których można się nauczyć. Każda z nich (jak np. włoska, angielska, francuska) charakteryzuje się czymś szczególnym. Najwspanialsze w tym wszystkim jest to, że z powodzeniem można je ze sobą łączyć. Właśnie takich eksperymentów i miksów jestem fanem. Nie mam przez to ulubionej techniki. Jestem otwarty na pracę z klientkami. Zanim przystąpię do dzieła, przyglądam się osobie, którą strzygę. Patrzę, w jakich kolorach jest jej dobrze, jaki ma styl ubioru, jak się porusza, czy jest śmiała, czy nie. Nie będąc ograniczonym na jedną technikę, mogę stworzyć więcej.

MAKS: Zgodzę się z Tony'm. Odbywając wiele szkoleń, m.in. z firmą Goldwell, nauczyłem się różnych technik dotyczących cięć, kształtów, doboru kolorów.Podpatrywałem również styl pracy Włochów i Francuzów. Spodobała mi się ich otwartość na mieszanie różnych styli. Polubiłem przez to eksperymentować i łączyć techniki w jedną spójną całość.

Runda II

Jakie są Polki na tle zagranicznych klientek? Czy są świadome obowiązujących we fryzjerstwie trendów? Śledzą je?

Max Tony TONY: Obserwując Włoszki, widzę, że śledzą trendy, które obowiązują na salonach, śledzą wybiegi mody, chętnie przystają na trendy, które proponują im fryzjerzy, jeszcze zanim dany trend stanie się powszechnym na ulicy. Dzięki temu mają świadomość, że dyktują modę. W Polsce jest trochę inaczej. Polki śledzą trendy, poddają się im, ale nie mają szans na bycie pionierkami. Zaznaczę, że nie z własnej winy. Czemu tak się dzieje? Polskie salony fryzjerskie niestety nie współpracują ze znanymi markami, które na Zachodzie proponują trendy na nadchodzące miesiące i szkolą pracowników w tym zakresie.

MAKS: Rzeczywiście, gdyby salony stać było na współpracę ze znanymi, zagranicznymi markami, wiele trendów dochodziłoby do nas znacznie szybciej.Pracownicy mieliby możliwość odbycia większej ilości kursów i szkoleń, co owocowałoby możliwością zaoferowania klientom szerszego zakresu usług. Ale mimo to uważam, że Polki są bardzo otwarte na wszelkie zmiany. Są też odważne, lubią eksperymentować i nie boją się współpracy z fryzjerami.

Runda III

Obecny trend, który proponujesz klientkom i który jest wśród nich najbardziej popularny?

TONY: Obecnie panie noszą krótkie fryzury. Bob jest najpopularniejszym i najmodniejszym ścięciem ostatnich miesięcy.

MAKS: Boby. I to w różnych formach. Od klasycznego prostego, po te przycięte wyżej nad karkiem. Lekka asymetria też jeszcze się czasem pokazuje.

Runda IV

Czy Polki są chętne i otwarte na zmiany, na trendy i pomysły, które im proponujesz?

TONY: Mam wrażenie, że Polki są klientkami, które zawsze do ciebie wrócą, ale po to, żeby coś przyciąć lub odświeżyć. Jestem tutaj ponad rok,ale nie spotkałem wielu klientek, które były otwarte na nowe ścięcia, kształty czy zmianę koloru.

MAKS: To chyba zależy od specyfiki i osobowości klientki. Przychodzą do mnie panie, które zarówno chętnie poddają się zmianom i są otwarte na współpracę, jak i te, które regularnie odwiedzają salon, by poprawić delikatnie fryzurę.jednak poprzedniej mojej wypowiedzi – Polki są odważne i lubią zmiany.

Runda V

Lubisz wyzwania? Jakie było największe z nich, którego dokonałeś jako fryzjer? Czy poddałeś kogoś dużej zmianie lub metamorfozie?

TONY: Lubię wyzwania i cieszę się, że ta praca daje mi możliwość wprowadzania zmian w życiu klientów. Metamorfoza, którą najbardziej zapamiętałem? Przyszła kiedyś elegancka kobieta i powiedziała, że zmienia styl. Panowała akurat moda na glam rock, a ona chciała być bardziej „rock" niż „glam". Jej fryzura miała podkreślić tę zmianę. Było to duże wyzwanie. Zmieniliśmy kolor i długość, a zmiana wyszła tej pani na korzyść.

MAKS: Pamiętam jedną osobę, która swoje czarne włosy chciała ożywić błękitnymi pasemkami. Należy mieć na uwadze, że nie jest to łatwe zadanie. Było to dla mnie duże wyzwanie, ale udało się w 100%. Koleżanki, które obserwowały mnie przy pracy, chciały ten sukces powtórzyć, ale bezskutecznie.

Runda VI

Co najbardziej kochasz w swojej pracy? Co sprawia, że nadal chcesz ją wykonywać?

TONY: Wiele rzeczy. Fakt, że mogę kogoś czegoś nauczyć swoją techniką lub metodą pracy. Fakt, że mogę kreować pewne trendy i modę. Jest to dla mnie niewątpliwie wielka przygoda.Lubię, kiedy klienci wychodzą z salonu zadowoleni, pozostawiając mi poczucie, że pomogłem im wprowadzić do życia coś nowego i miłego.

MAKS: Klienci i kontakt z nimi. Usłyszałem kiedyś od wróżki, że urodziłem się po to, by uszczęśliwiać kobiety. Miałem wtedy 18, 19 lat i wydawało mi się, że jest to możliwe tylko w jeden sposób. Dziś wiem, że chodziło o to, że mogę wpływać na ich wygląd tak, by lepiej się czuły. Lubię te sytuacje, w których metamorfozy uszczęśliwiają klientki i zmieniają coś w ich życiu. Nie zapomnę nigdy pewnej historii. Przyszła do mnie pewna kobieta, której mąż nie pozwalał na zmianę wyglądu, choć ona bardzo tego chciała. Chęć zmiany wygrała jednak nad wizją kilku „cichych dni". Położyłem pani miedziany kolor na włosy. Po dwóch, trzech dniach jej mąż wrócił do salonu, dziękując mi, że „stworzyłem jego żonę na nowo". Między innymi za takie historie kocham swoją pracę.

Runda VII

Znane głowy, które wpadły w Twoje ręce?

TONY: Modelki, piłkarze. Najwięcej znanych ludzi czesałem lub ścinałem za czasów, kiedy pracowałem w Beverly Hills. Miałem szczęście poznać: Olivera Stone'a, Meg Ryan, Bruce'a Willisa, brata Julii Roberts, Kevina Spacey.

Max Tony MAKS: Biorąc udział przy różnych projektach, współpracowałem ze znanymi osobami. Jednak dla mnie ważniejsza jest np. pani Basia, Zosia czy Marysia. Kobiety, które zawsze chętnie mnie odwiedzają, z którymi porozmawiać można o sprawach, które dotykają większości zjadaczy chleba.

Runda VIII

Co sądzisz o stanie polskiego fryzjerstwa na tle innych krajów?

TONY: Panuje tu zupełnie inna polityka pracy niż na Zachodzie. Niestety, na niekorzyść Polski. W krajach, w których pracowałem, fryzjerzy zrzeszali się w grupy, otwierali wspaniałe salony i wspólnymi siłami podejmowali współpracę ze znanymi markami.By zakład dobrze działał, zatrudniał najlepszych fryzjerów i oferował klientkom produkty z najwyższej półki, utworzenie takich grup jest podstawą.W Polsce tego nie ma. Szkoda, bo tracą na tym zarówno zakłady, jak i klienci. Załóżmy, że zakład nawiązuje współpracę z „Tony&Guy". Marka nie tylkodba wtedy o zaopatrzenie salonu, szkolenia dla pracowników, podsyła katalogi z nowymi trendami. Dba się też wtedy o samego klienta, a on jest przecież dla nas najważniejszy.

MAKS: Rzeczywiście brak takich grup rodzi wiele problemów. Bardzo dużo traci na tym sam fryzjer. Obecnie we Wrocławiu jest ponad 1400 zakładów. Konkurencja jest ogromna, jak widać. Znacznie lepiej byłoby,gdyby ta liczba zmniejszyła się, a fryzjerzy tych zakładów połączyli wspólne siły i otworzyli coś większego. Wtedy taki zakład stać by było na sprowadzanie znanych, zagranicznych marek. Dzieje się jednak coś zupełnie innego. Salony się mnożą, ale żaden z nich nie potrafi zaproponować od siebie czegoś nowego na rynku.

Runda IX

Jakie są twoje plany na przyszłość. Co chciałbyś jeszcze osiągnąć?

TONY: Chciałbym otworzyć szkołę lub akademię. Chciałbym stworzyć grupę fryzjerów,zrzeszyć ich i otworzyć tym samym zakład, który współpracowałby ze znanymi markami. Chciałbym, by ta grupa była znana w świecie,żebyśmy wzbudzali zainteresowanie i zachwyt i żeby każdy wiedział, że jesteśmy z Polski. Chciałbym, aby w polskim fryzjerstwie nastąpiły zmiany, o których mówiłem. Niestety bez sponsora będzie to trudne.Chciałbym również zaproponować trendy, które pokochałyby kobiety.

MAKS: Pomysł o otworzeniu szkoły lub akademii to także jedno z moich marzeń. I niekoniecznie w Polsce. I podobnie jak Tony,chciałbym utworzyć grupę fryzjerów, którzy podzielają chęć tworzenia nowych trendów i kolekcji, a także nie boją się zmian na naszym rynku pracy. I zgadzam się, że brak sponsora jest głównym czynnikiem, który uniemożliwia przeprowadzenie w polskim fryzjerstwie tej małej rewolucji, która wyszłaby wielu zakładom na korzyść.

Runda X FINAŁOWA

Czy znałeś określenie i fryzurę – „Mokra Włoszka"? Co o tym sądzisz?

TONY: Szczerze? Nie wiedziałem, że tak nazywacie ten rodzaj fryzury, ale podoba mi się ona.Jest teraz we Włoszech bardzo popularna. Tak samo jak spirale czy loki. Na wielu wydarzeniach i imprezach panie chętnie noszą tę fryzurę.

MAKS: Ja skomentuję fryzurę na „Mokrą Włoszkę" szerokim śmiechem. Tę fryzurę rozsławiła na świecie bohaterka „Powrotu do Edenu". Polki oszalały na jej punkcie. Najgorsze było to, że nosiły ją nawet te panie, którym burza loków ewidentnie nie pasowała. Dziś już na szczęście nie pytają "Mokrą Włoszkę".

 

WERDYKT: REMIS.

Różnice w poglądach czy technikach pracy przegrywają z miłością i oddaniem wykonywanemu zawodowi, które jest cechą właściwą obu panom. Również wspólna wizja dotycząca chęci wprowadzenia zmian w polskim fryzjerstwie okazuje się rzeczą najważniejszą w tym pojedynku. Koniec końców zwycięstwo stoi zarówno po włoskiej, jak i polskiej stronie. Bo choć przeciwnicy na początku walki stanęli po różnych stronach narożnika, to na co dzień pierwszorzędną zasadą jest dla nich „fair play" i współpraca. A tak zupełnie na koniec dodam, że warunki tej współpracy nie zawsze do łatwych należą. Okazuje się, że ani Maks nie rozumie Tony'ego, ani Tony Maksa. Jakim więc językiem się komunikują? – Językiem pasji.

Marta Gadomska

O Nas

Historia każdej wielkiej marki zawsze rozpoczyna się od niepowtarzalnej idei. Sam pomysł to jednak za mało! Potrzeba nadać mu właściwy tor, by marzenia stały się rzeczywistością. Świat mediów i PR-u jest...

Przeczytaj Też

Metzingen, 11 stycznia 2013, Brytyjski żeglarz awansował na trzecie...
Dziś pierwszy z cyklu pakiet Must Have dla Was. Co królować będzie w tym...
"Euphoria" to kolejna odsłona kolekcji The Italian Touch. Styliści...
Typ Królewny Śnieżki, czyli bardzo jasna cera, ciemna oprawa oczu, ciemne...
Rozmiar: + -

Salony Urody i SPA

Centrum Kosmetyki Estetycznej istnieje od 2006 r. i nieustannie cieszy się zaufaniem wśród najbardziej wymagających Klientek i Klientów.

Salony Mody

Dobrze dobrany stanik to podstawa pięknego wyglądu i zdrowia. Tu możesz skorzystać z porady profesjonalnych brafitterek. Szeroki wybór rozmiarów sprawi, że znajdziesz coś odpowiedniego na swój biust.

Twój Sklep

Wyjątkowa kwiaciarnia artystyczna, w której kupisz nie tylko wspaniałe kwiaty, ale też ciekawe i wyjątkowe prezenty. Spotkasz tu mistrzynię florystki, która nie tylko świetnie komponuje kwiaty, ale jest...